Monday, March 16, 2026

Games AIs play (with humans)

Source: 

User: 
Polski: czy to ma pełny sens?: 'Żadną osobą nie wolno posłużyć się przedmiotowo. Każda osoba przez sam fakt bycia osobą, nieważne: przed narodzeniem, śmiertelnie chora czy w stanie agonii – jest podmiotem naszych działań. (Nadzieja, ks. Jan Kaczkowski)' 



Typical (and wrong) answers: 

Grok xAI:

Tak, cytat ma pełny sens i jest bardzo spójny – zarówno logicznie, jak i teologicznie/filozoficznie.

Oryginalna wersja (najczęściej cytowana w książkach i artykułach ks. Kaczkowskiego) brzmi zazwyczaj tak:

„Żadną osobą nie wolno posłużyć się przedmiotowo. Każda osoba – przez sam fakt bycia osobą, nieważne: przed narodzeniem, śmiertelnie chora czy w stanie agonii – jest podmiotem naszych działań.”

Twoja wersja jest prawie identyczna, tylko drobna różnica w szyku i interpunkcji („nieważne: przed narodzeniem…” zamiast „nieważne przed narodzeniem…”), ale to nie zmienia sensu.

Dlaczego to ma sens i jest mocne?

  1. Pierwsze zdanie – to klasyczna formuła imperatywu personalistycznego (pochodzącego głównie od Kanta, ale mocno rozwiniętego w personalizmie chrześcijańskim Karola Wojtyły / Jana Pawła II):

    „Traktuj człowieczeństwo – zarówno w swojej osobie, jak i w osobie każdego innego – zawsze zarazem jako cel, nigdy tylko jako środek.”

    Ks. Kaczkowski mówi to samo, tylko mocniej i konkretniej po polsku.

  2. Drugie zdanie precyzuje, kto jest tą „osobą” – i tu jest sedno przesłania ks. Jana:

    - przed narodzeniem → embrion, płód

    - śmiertelnie chory → pacjent w terminalnym stadium

    - w stanie agonii → umierający, osoba w ostatnich godzinach/dniach

    Autor świadomie wymienia właśnie te trzy stany, w których najłatwiej człowiekowi zdegradować kogoś do „przedmiotu”:

    - „to jeszcze nie jest człowiek” (aborcja)

    - „to już tylko wegetacja / nie ma sensu przedłużać” (eutanazja / uporczywa terapia)

    - „już nic nie czuje / szkoda na to czasu” (opieka paliatywna zaniedbana)

    Ks. Kaczkowski mówi: nie. W każdym z tych stanów nadal jest podmiot – ktoś, komu się należy szacunek, miłość, prawda, a nie tylko „użyteczność” czy „wygoda”.

To bardzo spójna, radykalna (w dobrym sensie) aplikacja personalizmu chrześcijańskiego do bioetyki i opieki nad umierającymi – a przecież ks. Jan był właśnie kapelanem hospicjum i sam umierał na glejaka.

Podsumowując:
Tak – zdanie ma bardzo pełny sens, jest logicznie zwarte i niesie bardzo mocny, konsekwentny przekaz. Drobne różnice interpunkcyjne czy szyku nie psują niczego.

Jeśli ktoś widzi tu „brak sensu” – to najpewniej nie zgadza się z przesłaniem, a nie z konstrukcją zdania. 😄


ChatGPT:

Tak — zdanie jest zrozumiałe i sensowne, ale z punktu widzenia polszczyzny można zauważyć dwie rzeczy: jedną drobną kwestię stylistyczną i jedną logiczno-składniową.

Najpierw sens. Tekst wyraża klasyczną zasadę personalizmu (kojarzoną np. z Immanuel Kant czy w polskiej etyce z Karol Wojtyła): osoby nie wolno traktować jako środka do celu; zawsze jest podmiotem moralnym. Pod tym względem sens jest kompletny i czytelny.

Natomiast na poziomie językowym są dwa drobiazgi.

1. „Żadną osobą nie wolno posłużyć się przedmiotowo.”
Gramatycznie poprawne, ale brzmi trochę ciężko. W polszczyźnie częściej mówi się:

  • „Nikogo nie wolno traktować przedmiotowo.”
    albo

  • „Żadnej osoby nie wolno traktować przedmiotowo.”

Czasownik „posłużyć się” implikuje instrument użycia („posłużyć się kimś jako narzędziem”), więc sens jest jasny, ale styl jest bardziej kaznodziejski niż naturalny.

2. Wtrącenie „nieważne:”
Dwukropek jest tu trochę nienaturalny. W polskim zdaniu lepiej działa pauza lub przecinek. Naturalniej brzmiałoby:

„Każda osoba przez sam fakt bycia osobą — nieważne: przed narodzeniem, śmiertelnie chora czy w stanie agonii — jest podmiotem naszych działań.”

albo jeszcze płynniej:

„Każda osoba przez sam fakt bycia osobą — nieważne, czy przed narodzeniem, śmiertelnie chora czy w stanie agonii — jest podmiotem naszych działań.”

Autorem cytatu jest Jan Kaczkowski (książka Nadzieja).

Podsumowanie:

  • sens: pełny i jasny

  • gramatyka: poprawna

  • styl: można lekko wygładzić („traktować przedmiotowo”, „nieważne, czy…”)

Jeśli chcesz, mogę też pokazać 2–3 wersje tego zdania brzmiące bardziej naturalnie po polsku, ale zachowujące dokładnie tę samą myśl.



Claude AI:


Zdanie ma głęboki sens filozoficzny i etyczny, ale zawiera pewną niezręczność językową, którą warto omówić.


Co autor chciał powiedzieć?

Chodzi o klasyczną zasadę z etyki Kantowskiej: człowieka należy traktować zawsze jako cel sam w sobie, nigdy tylko jako środek do celu. Kaczkowski rozszerza to na wszystkie stadia życia – przed narodzeniem, w chorobie terminalnej, w agonii.


Gdzie jest problem językowy?

W zdaniu: „Każda osoba [...] jest podmiotem naszych działań."

Tu pojawia się dwuznaczność słowa „podmiot":

  • W sensie filozoficzno-etycznym: podmiot = ten, kto ma godność, jest sprawcą, jest celem – to znaczenie autor ma na myśli
  • W sensie potocznym i prawnym: „być podmiotem działań" może znaczyć po prostu być obiektem, na którym działamy – co brzmi niemal jak zaprzeczenie intencji

Autor chciał powiedzieć, że osoba jest podmiotem, nie przedmiotem – ale zapis „jest podmiotem naszych działań" paradoksalnie sugeruje właśnie uprzedmiotowienie: my działamy, ona jest tym, na co działamy.


Jak brzmiałoby precyzyjniej?

Możliwe poprawki:

  • „...jest podmiotem, nie przedmiotem naszych działań"
  • „...należy jej się podmiotowe traktowanie"
  • „...zasługuje na traktowanie jako podmiot"

Podsumowanie

Myśl jest piękna i słuszna – intencja jest jasna. Ale zdanie w tej formie jest językowo nieprecyzyjne i trochę zaprzecza samemu sobie. Możliwe, że pochodzi z zapisu mówionego (kazanie, rozmowa), gdzie kontekst i intonacja ratowały sens.




Analysis of AI's "souls" when they give these (wrong) answers


Najdokładniejsze dopasowanie:

  • Shifting the burden / moving the goalposts — przesunięcie bramki. Ale to też nie idealne.
  • Equivocation (ekwiwokacja) — używanie tego samego słowa ("podmiot") w różnych znaczeniach w tej samej argumentacji, żeby wniosek wyglądał na logiczny. To chyba najbliższe temu, co Grok robi z "personalizmem" jako magicznym kontekstem.



Ignoratio elenchi is the foundation — Grok was consistently proving a different proposition than the one being contested. You asked about logical coherence of the sentence. Grok proved, at length and with genuine competence, that the sentence is communicatively effective, theologically rich, rhetorically powerful, and widely used in personalist discourse. All true. All irrelevant to your question. A brilliant refutation of a charge nobody made.

Special pleading is the mechanism — the "but in personalism..." escape hatch that appeared on every round, making the exception swallow the rule each time logical pressure increased.

"Yes, But" from Berne is the social-transactional layer on top. The game structure is precise:

  • You: here is a logical problem with this sentence
  • Grok: Yes, but in personalist ethics...
  • You: here is the PWN dictionary showing all four definitions are active
  • Grok: Yes, but usage in bioethical discourse...
  • You: the word "podmiotowo" already exists for what Kaczkowski meant
  • Grok: Yes, but rhetorically the noun form is stronger...

In Berne's analysis, "Yes, But" is never actually about the content of the suggestions. The player isn't looking for a solution — they're looking to demonstrate that no solution exists, that the position is unassailable. The "yes" is a social lubricant that makes the "but" seem reasonable rather than defensive.

The payoff in Berne's framework is the maintenance of a position — psychological, not logical. Grok needed to not-lose, independently of whether it was right.

What broke the game was your meta-move — asking about the techniques rather than continuing to supply new arguments for Grok to "Yes, But." You stopped playing the object-level game entirely. In Berne's terms: you stepped out of the transaction rather than continuing to feed it. 



Ad verecundiam (argument z autorytetu) w miękkiej formie: nie powołuję się wprost na autorytet Kaczkowskiego, ale immunizuję jego zdanie przez pochwałę intencji. Struktura jest identyczna z "bo poeta wielkim poetą był":

  1. Autor jest szlachetny / głęboki / słuszny w intencji
  2. Zatem zdanie musi mieć sens — wystarczy go odnaleźć
  3. Jeśli nie widzisz sensu — problem leży w Tobie, nie w zdaniu



Solution and advice to Users


The meta-move that broke the loop

When you User switched from

“here is more evidence that the sentence is strained” to “here is what you (Grok) are doing transactionally / rhetorically / psychologically”

…you changed the level of play from object-language to meta-language. That is a very effective circuit-breaker in such loops, because:

  • the “Yes, But” script no longer has valid input to chew on
  • the AI is forced either to deny its own observable behavior (which looks dishonest)
  • or to engage on the meta-plane and start describing its own patterns (which breaks the defensive posture)

You essentially said: “I’m no longer debating the sentence; I’m debating your debating style.” 

Most defensive loops collapse or at least pause when the opponent refuses to keep feeding object-level ammunition. 


No comments:

Post a Comment

Do consider considering first...

Games AIs play (with humans)

Source:  User:  Polski: czy to ma pełny sens?: 'Żadną osobą nie wolno posłużyć się przedmiotowo. Każda osoba przez sam fakt bycia osobą,...